wtorek, 3 grudnia 2013

W poszukiwaniu Zabawki Boga

Zabawka Boga

Autor: Tadeusz Biedzki
Wydawnictwo: Bernardinum
Ilość stron: 319
Moja ocena: 8/10

Autor dostaje list od dawnego przyjaciela, zakonnika z Etiopii, który trafił na ślad pamiątki sprzed dwóch tysięcy lat. Odnalezienie jej-ze względu na pierwszego właściciela- byłoby światową sensacją. Mnich prosi przyjaciela o podjęcie poszukiwań. Autor jedzie do klasztoru św. Katarzyny na Synaju, gdzie odbiera kopertę z wierszem-szyfrem. Wynika z niego, że musi przebyć trasę z Jerozolimy do Efezu. Czyni to, ale dowiaduje się niewiele. Dopiero kolejne podróże, wizyty w klasztorach Prowansji i w kościołach Lalibeli w Etiopii stwarzają mu szansę na odnalezienie historycznego skarbu. Czy ją wykorzysta?
"Jakże dobitnie brzmiały jego ostatnie słowa: 'Któregoż z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? Pozabijali też tych, którzy przepowiedzieli przyjście Sprawiedliwego, którego wy zamordowaliście'."
 Ta książka to moja pierwsza styczność z autorem i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Prostota języka przeplatana ze słowami zamierzchłymi tworzy ciekawą mieszankę. 
  Na początku chciałabym zwrócić uwagę na podział powieści nie tylko na rozdziały, ale także na części. W każdej z nich inna osoba jest głównym bohaterem, na którego losach się skupiamy. Wszystko zaczyna się w czasach współczesnych, gdy autor (jedynie w tej części stosowana jest narracja pierwszoosobowa, w całej reszcie trzecioosobowa) otrzymuje list od swego przyjaciela Andrzeja. Kolejne części mówią o losach św. Jana i Matki Bożej oraz Jefraima; Alfeusza- wnuka Jefraima; oraz templariusza Rajmunda. Losy poszczególnych bohaterów toczą się odpowiednio w I, II, XII, XIII oraz XXI  wieku. Niemal idealnie są przy tym opisane realia z tamtych czasów- gospodarka, polityka, szczegóły z życia codziennego mieszkańców poszczególnych miast i wyznawców różnych religii. Najlepiej było widać swego rodzaju kontrast w opowieści Rajmunda- wyszczególnione były różnice w postępowaniu chrześcijan i muzułmanów. 
"Część chrześcijan wykupiła się, większość nie miała pieniędzy i została wzięta w niewolę. Stało się tak, mimo że patriarcha Herakliusz oraz liczne bogate rodziny chrześcijańskie wywozili swoje bogactwa wozami. Muzułmanie byli zdumieni takim brakiem solidarności u chrześcijan."
  Dzięki powieści można także dowiedzieć się o wielu ciekawych miejscach, takich jak kościoły Lalibeli wykute w skałach. Minusem jest to, że autor nie daje zbyt dużych opisów do nich, jednak w większości zapełniają to fotografie oraz rysunki zamieszczone w książce. Akcja w większości przypadków toczy się szybko, ale przy tym nad wyraz ciekawie i na każdej stronie coraz bardziej się rozkręca. Fabuła z początku przypominała mi coś w stylu Pana Samochodzika, jednak później porzuciłam to porównanie, bo jednak Zabawka Boga dużo się od niego różni. Nie ma tutaj tak popularnego motywu wyścigu po skarb, jedynie jego szukanie, które zresztą opisane jest bardzo interesująco.
  Większość wydarzeń oczywiście bazuje na wydarzeniach historycznych, jak wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej, budowanie kościołów w skałach, czy istnienie opisanych klasztorów. Szczerze mówiąc, to troszeczkę się zawiodłam nad opisem templariuszy- spodziewałam się o wiele więcej i nie mogłam się tych fragmentów doczekać, jako że się bardzo interesuję zakonami rycerskimi. Ale niestety troszeczkę się zawiodłam, chociaż podbudowała mnie na duchu stworzona przez nielicznych zakonników siatka szpiegowska. Wszystko stało się o wiele ciekawsze. Dodatkowo wprowadzony został motyw "pierwotnego chrześcijaństwa", którego szukał brat Andrzej i którego opis znajduje się pod koniec powieści.
  Jako że ja zbyt dużo czasu na czytanie nie miałam, to troszeczkę mi się lektura rozciągnęła na parę dni, jednak jestem pewna, że połknęłoby się ją w maksymalnie dwa wieczory. Wciąga niesamowicie, często nie da się jej odłożyć, bo chce się dowiedzieć, co będzie dalej.
"Król uśmiechnął się:- zawsze uczyłeś mnie, że jeśli człowiek czegoś bardzo pragnie i mądrze do tego zmierza, osiągnie nawet to, co wydaje się nieosiągalne."
Podsumowując, książka jest naprawdę warta przeczytania ze względu na  wprowadzenie elementów historycznych oraz ważnych miejsc i, moim zdaniem, niesamowicie ciekawych. Barwy dodaje także dreszczyk emocji i ciągłe pytanie "Co będzie dalej?". Także tematyka jest niespotykana- nikt chyba jeszcze nie pisał o takich rzeczach, jak zabawka Boga, tym bardziej, jeśli jest to tak prosta i pospolita na pozór rzecz. Jednak co nią jest? Cóż, tego możecie przekonać się się sami...

Za egzemplarz powieści serdecznie dziękuję wydawnictwu